W Krynicy-Zdroju zakończył się 8. PKO Festiwal Biegowy – najwszechstronniejsza impreza biegowa w Polsce.

8. PKO Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju (fot. org)8. PKO Festiwal Biegowy w Krynicy-Zdroju (fot. org)

W ponad 30 konkurencjach pobiegło ponad 8 tys. osób (9,2 tys. tzw. osobostartów), co potwierdza niesłabnące zainteresowanie Polaków biegową rywalizacją i rekreacją.

W Krynicy biegano najchętniej na 10 km. Życiową Dziesiątkę z Krynicy do Muszyny ukończyło blisko 1,4 tys. osób. Pasjonującą walkę z Kenijczykami stoczył Szymon Kulka, szesnasty zawodnik Mistrzostw Europy w półmaratonie. Ustąpił tylko Nelsonowi Cherutichowi, ale zebrał największe brawa od kibiców. - Tasowaliśmy się z Kenijczykami, wygrał ten, który biegł trzeci - zachował najwięcej sił. Przegrałem tylko troszkę, przyjdzie czas, że ja będę górą – relacjonował policjant z Ropy, który ze względu na służbę swoją zasłużoną nagrodę w Krynicy odebrał nieco wcześniej niż rywale.

Stukilometrowy Bieg 7 Dolin, najdłuższy z dystansów Wyszehradzkiego Ultramaratonu im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego był popisem Bartosza Gorczycy i Magdaleny Łączak. Bartosz w pięknym stylu wyrównał prywatne rachunki z trasą, wyprzedzając aż o pół godziny Litwina Modestasa Bacysa, Magdalena... była trzecia wśród wszystkich 670 osób, które o 3 nad ranem w sobotni poranek ruszyły z krynickiego deptaka. Inny bohater zmagań w Beskidzie Sądeckim to Sławomir Kmak, dyrektor SPZOZ Szpital im. dr. J. Dietla w Krynicy-Zdroju. Zaczął biegać 2,5 roku temu, od razu postawił na góry, bo nie lubi „uklepywać asfaltu”. W Krynicy, bo „jakże gdzie indziej” zaliczył pierwsze 100 km w karierze. Zajęło mu to 14 godzin 13 minut i 53 sekundy.

W TAURON Ultramaratonie 64 km, rozgrywanym w nietypowej, ale atrakcyjnej formule startu indywidualnego (na kształt kolarskiej „czasówki”), triumfowali Miłosz Szczęśniewski i Martyna Kantor (aż sześć zawodniczek pobiegło szybciej niż dotychczasowy rekord trasy!). W 2,6-kilometrowym, ale bardzo stromym podejściu na szczyt w Biegu Jaworzynę najlepiej poradzili sobie Dominika Wiśniewska-Ulfik i Zbigniew Jaworski.

W 17-kilometrowym Runek Run pobiegł Marszałek Senatu Stanisław Karczewski, znany z zamiłowania do aktywności fizycznej. – To był mój pierwszy bieg w górach i pierwszy na tak długim dystansie. Wyzwanie było spore, ale dobiegłem do mety, z czego jestem bardzo zadowolony. I to chyba w nie najgorszym czasie, także w przyszłym roku chyba znów trzeba będzie tu przyjechać. Na pewno trzeba się dobrze przygotować – skomentował swój występ Marszałek Karczewski (245. miejsce na 726. uczestników, czas 2:42:55). Osobiście wręczył nagrody najlepszych „góralom” w Krynicy.

Sportową klasę potwierdziła Patrycja Bereznowska. Mistrzyni i rekordzistka świata w biegu 24-godzinnym (259,991 km), wygrywając najtrudniejszą konkurencję Festiwali - Iron Run. To biegowa etapówka, z 9 startami przez wszystkie 3 dni imprezy, morderczą walką z własnymi słabościami. - Trzeba podejść do tego (startu) z respektem. Iron Run na pewno nie jest łatwy. Powiedziałabym, że nawet dłuższy dystans, ale ciurkiem, jest łatwiejszy. Wygląda na to, że przerwy na odpoczynek wcale tak bardzo nie pomagają - powiedziała triumfatorka. Wśród mężczyzn wygrywali Artur Jendrych (do 40 lat) Radosław Ślaski (41 lat i powyżej). W sumie do mety dotarło tylko 52 z ponad 100 uczestników tej konkurencji.

W Krynicy swój 49. bieg na dystansie 42,195 km - Koral Maraton - ukończył prof. Grzegorz W. Kołodko. Bieg wygrali Kenijczycy Kimutai Willy Kori i Hellen Kimutai, a rywalizacja miała wymiar charytatywny – biegacze przyłączyli się do akcji pomocy 6-letniej Alicji, która choruje na mukowiscydozę, oraz 23-letniemu Matuszowi, który od urodzenia choruje na dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe. Pomagali też uczestnicy Biegu Nocnego 7 km – 6-miesieczna Ala, cierpi na rzadką, nieuleczalną chorobę Canavan (zwyrodnienie gąbczaste układu nerwowego).

Edukacyjne akcje dotyczące aktywności ruchowej diabetyków oraz dawstwa szpiku kostnego, towarzyszyły zmaganiom na 1 i 3 km na krynickim deptaku. Wolontariusze Towarzystwa Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą i Fundacji DKMS wraz z organizatorami podkreślali, że nie trzeba wiele, by ratować zdrowie – nie tylko swoje. Seniorzy „Przeganiali zawał” w marszu na 2 km. Gdy członkowie fundacji Udar Mózgu z festiwalowej sceny mówili, że uraz nie dotyczy jedynie osób starszych, z osób zgromadzonych przed sceną wystąpiła młoda kobieta. - W wieku 28 lat miałam udar niedokrwienny, czyli zawał prawej tętnicy mózgu – powiedziała, wywołując niemałe poruszenie. - Udar pojawił się u mnie ze względu na bardzo duży stres – zaznaczyła ku przestrodze.

W uzdrowisku biegano i maszerowano z kijami nordic walking, także dla zabawy. Pomysłowość uczestników Biegu Przebierańców wskoczyła o jeden poziom wyżej, a na scenie stanęła grupa wprost wyciągnięta z krainy Oz - Dorotka, Strach na Wróble, Blaszany Drwal, Tchórzliwy Lew i piesek Toto. Dla drużyny Wojciech, Klaudia i Filip Król oraz Anna Podobińska to już trzecia wygrana w Krynicy w ciągu ostatnich czterech lat. Bieg Kobiet na pomarańczowo klubowymi koszulkami zabarwiła Miechowiska Grupa Biegowa. – Czekamy cały rok na to, żeby pobiegać w Krynicy. Jak zawsze jest piękna pogoda, jak na zamówienie. Ktoś chyba ustala z górą jakieś warunki. Jest naprawdę ekstra! – mówiła mówiła z uśmiechem jedna z członkiń grupy z Bytomia.

Największe emocje przeżywali mali uczestnicy Biegów Dzieci na 600 i 300 m. I ich rodzice. Wielu maluchów zdobyło swój pierwszy medal biegowy. Ale były i takie, które już trenują pod okiem profesjonalistów. Najszybszą 8-latką została Karolina Zięba, która na mecie zjawiła się z dużą przewagą nad kolejnymi dziewczynkami. Nic dziwnego: – Trenuję w klubie już trzy lata – powiedziała nam po odbiorze medalu. – Chciałam wygrać, udało się, ale ciężko było, tak dziewczyny wystrzeliły bardzo szybko – opowiadała.

Gośćmi imprezy byli m.in. dakarowiec Rafał Sonik oraz gwiazdy biegu na 800m – Joanna Jóźwik i Angelika Cichocka. Sonik to szef Stowarzyszenia Czyste Tatry, w Krynicy mówił o śmieceniu na szlakach. - Wstydźmy się! - podkreślił. Joanna Jóźwik przeprowadziła rozgrzewkę dla dzieci z małopolskich szkół, rywalizujących w dedykowanym im biegu.

„Jak zostać trójkołamaczem”, czyli złamać 3 godziny w biegu maratońskim, mówił na Forum Sport, Zdrowie, Pieniądze guru polskich biegaczy - Jerzy Skarżyński. Podkreślił, że do niedawna „Krynica była mekką polskich maratończyków, a dziś jest mekką polskich biegaczy”. Tych drugich jest znacznie więcej – mówił Skarżyński. Za sprawą spotkania z legendarnym Janem Hurukiem wróciły czasy, gdy Polak stawał na podium najbardziej prestiżowych maratonów świata (drugie i trzecie miejsce w Londynie, czwarte na Mistrzostwach Świata). Sporo miejsca w programie FSZP poświęcono zdrowiu – z biegaczami spotkali się lekarze Centrum Medycznego ORTOTOP i GAJDA MED.

Jak Festiwal, to i muzyka. Na krynickiej scenie zaprezentowali się m.in. Jacek MEZO Mejer (okazuje się, że nawet... próba zespołu może porwać tłumy!) oraz znana z telewizyjnych talent show Megitza. Widownię zachwyciła Kruca Banda, łącząca muzykę ludową z nowoczesną biesiadą. Festiwalowe targi EXPO odwiedziło ponad 15 tys. osób, a Strefę Dzieci „niespotykane dotąd tłumy” - jak wyjaśniają organizatorzy imprezy.

Pula nagród tegorocznego Festiwalu przekroczyła 500 tys. zł. Jeden z biegaczy odjechał z Krynicy nowiutkim samochodem.

–  Impreza się rozrasta, a my staramy się spełniać oczekiwania biegaczy (m.in. wprowadzone już przed rokiem, a powtórzone w weekend kontrole antydopingowe – red.). Dziękujemy za ósmą edycję, już zapraszamy za rok. Na początku października ruszamy z zapisami – zachęca Anna Czerwińska, Prezes Fundacji Festiwal Biegów, organizatora krynickiego festiwalu.

(org.)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!