Podczas meczu Legia Warszawa - FK Astana kibice uczcili rocznicę Powstania Warszawskiego.

Mecz Legia Warszawa - FK Astana (fot. Grzegorz Wojtal/Kronika24.pl)Mecz Legia Warszawa - FK Astana (fot. Grzegorz Wojtal/Kronika24.pl)

1 sierpnia była obchodzona 73. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.
Z dachu stadionu Legii wisiało płótno, przedstawiające niemieckiego żołnierza z przyłożonym pistoletem do głowy chłopca, Powstańca Warszawskiego.
Jeszcze nad murawą wisiał transparent, na którym było napisane "During the Warsaw uprising Germans killed 160 000 people thousands of them were children" ("Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zabili 160 000 ludzi, tysiące z nich były dziećmi").
Zaś przed samym spotkaniem uczczono minutą ciszy bohaterskich Powstańców i odśpiewano hymn Polski.

4 sierpnia o godz. 13 w szwajcarskim Nyonie zostaną wylosowane pary 4. rundy eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa zagra w tych rozgrywkach.
Mistrz Polski może zagrać z: Panathinaikos, AEK Ateny, Rosenborg, Hajduk Split, Shkëndija Tetowo, Vardar Skopje, Mladá Boleslav, Apollon Limassol, Östersunds FK, FH Hafnarfjardar, Sheriff Tiraspol i Maritimo Funchal.
W czwartek zagrają także: Lech Poznań i Arka Gdynia.

Legia Warszawa - FK Astana 1:0 (0:0)
 
Bramka: Jakub Czerwiński 76'
Żółte kartki: Jędrzejczyk, Nagy - Majeuski, Anicić, Twumasi

Legia: Malarz - Jędrzejczyk, Czerwiński, Pazdan, Hlousek (Szymański 69') - Moulin, Kopczyński (Mączyński 65') - Kucharczyk, Guilherme, Nagy - Sadiku (Hamalainen 58')
FK Astana: Mokin - Szitow, Logwinenko, Anicic (Postnikow 63'), Szomko - Majewski, Kleinheisler - Twumasi, Muzikow (Grahovac 83'), Murtazajew (Bejsebekow 57') - Kabananga

Trener Magiera po meczu Legia Warszawa - FK Astana: Naszym obowiązkiem jest awans do Ligi Europy UEFA

Jacek Magiera: - Zagraliśmy dobry mecz, ale odpadliśmy. Drużyna walczyła do końca, ale zabrakło drugiego gola. Dziś było jednak to, czego zabrakło w Astanie, jeśli chodzi o funkcjonowanie drużyny. Determinacja, walka, odcinanie od podań i dyscyplina. Z tego jestem zadowolony.
Do awansu zabrakło dyscypliny, determinacji, walki wręcz z Juniorem Kabanangą. Naszym obowiązkiem jest awans do Ligi Europy UEFA. Kluby rozwijają się, gdy grają w europejskich pucharach. Miało być inaczej. Życzę Astanie jak najlepiej i gratuluję awansu. Teraz patrzymy na siebie. Jest liga i Puchar Polski. Z kim zagramy w fazie play-off eliminacji Ligi Europy UEFA, dowiemy się w najbliższym czasie. Zgadzam się, że było mało strzałów. Był moment, że Astana bardzo zagęściła środek.
Takiego zawodnika jak Vadis na dzisiaj ciężko jest zastąpić tymi, którzy są w Polsce. Jego już jednak nie ma. Będziemy pracować z tymi zawodnikami którzy są. Będziemy pracować, aby nowi zawodnicy poznali grę. Nie boję stawiać się na młodych zawodników. Szymański jest po prostu dobry. Nie możemy go zagłaskać, ale jeśli będzie pracował i myślał jak dziś, może daleko zajść. Na dziś jest obiecującym piłkarzem. Przed nim bardzo dużo pracy aby wejść na wyższy poziom. Dziś zagrał bardzo dobrze. Ożywił grę. Zanotował asystę przy golu Czerwińskiego. Widać w nim pazerność. Dał dużo pozytywów i oby tak dalej.
Nie zgodzę się, że pierwszy mecz zadecydował. To było do odrobienia. Tę drużynę na to stać. Jestem wściekły, że tego nie zrobiliśmy mimo dobrej gry.
(własne,org.)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!