Lista zgłoszeń do nadchodzącej edycji turnieju tenisowego Pekao Szczecin Open (11-17 września 2017 r.) została zamknięta.

Pekao Szczecin Open 2017 (fot. org)Pekao Szczecin Open 2017 (fot. org)

Szczegóły znajdują się w poniższej informacji i na stronie turniejowej http://www.pekaoszczecinopen.pl/2017/pl/ oraz w załączniku.

Nazwiska tenisistów, którzy chcą zagrać w jubileuszowej 25. edycji imponują: Jerzy Janowicz, Argentyńczyk Federico Delbonis, Hiszpan Tommy Robredo czy Austriak Juergen Melzer, a to przecież nie są wszyscy.

– Bardzo nas cieszy obecność na liście Jerzego Janowicza, bo jego dwa mecze przed rokiem z nadkompletem widzów na trybunach były niesamowitym przeżyciem. A został nam niedosyt, bo chcielibyśmy, żeby wreszcie Polak wygrał nasz challenger. Pamiętamy zwycięstwo Bartłomieja Dąbrowskiego z 1994 roku, ale wtedy to jeszcze była impreza z cyklu satelitarnego, a nie ATP Challenger Tour – uważa dyrektor Pekao Szczecin Open Krzysztof Bobala.

Janowicz był już 14. tenisistą w rankingu ATP World Tour, a obecnie zajmuje w nim 108. pozycję, co spowodowane jest kontuzjami, które go trapiły w ostatnich dwóch sezonach. Od kilku dni trenuje w Wiedniu i przygotowuje się do obrony 135 punktów w pierwszej połowie września. Przed rokiem wygrał bowiem challenger tej samej rangi w Genui (125 pkt), a w Szczecinie dotarł do 1/8 finału (10 pkt).

 To ważny czas dla Janowicza, dlatego bardzo cieszymy się, że będziemy mogli oglądać go znowu na szczecińskich kortach i mocno trzymać kciuki za wielki powrót Jurka do czołowej setki. Ale cieszy nas też, że podczas jubileuszowej edycji będziemy mogli zobaczyć świetnych graczy, którzy po problemach zdrowotnych, podobnie jak Jurek, walczą o powrót do czołówki. W końcu Juergen Melzer był nie tak dawno numerem osiem na świcie, a Tommy Robredo to też klasa sama w sobie i nie trzeba go chyba przedstawiać kibicom tenisa. No i jeden z kandydatów do przełamania „hiszpańskiej klątwy” w Szczecinie – twierdzi Krzysztof Bobala.

Austriak Juergen Melzer ma w dorobku pięć singlowych zwycięstw w imprezach ATP World Tour, ale także deblowe triumfy wielkoszlemowe w Wimbledonie i US Open. W tej chwili jest 149. na świecie. Natomiast Hiszpan ma na koncie trzynaście tytułów w tym cyklu, a pierwszy z nich wywalczył w sopockim Orange Prokom Open w 2011 roku. Chociaż w tej chwili zajmuje 182. pozycję w rankingu, to ma za sobą choćby trzy wielkoszlemowe półfinały osiągnięte w nowojorskim US Open.

Listę zgłoszeń do Pekao Szczecin Open 2017 otwiera nazwisko Argentyńczyka Federico Delbonisa – 59. w rankingu ATP World Tour. Tuż za nim znalazł się Niemiec Florian Mayer – 75. na świecie, Włoch Andreas Seppi – 86., jego rodak i ubiegłoroczny triumfator Alessandro Gianessi – 91., inny Włoch Marco Cecchinato - 101. czy Norweg Casper Ruud – 110. Ten ostatni, uznawany za jeden z największych talentów młodego pokolenia graczy, a przed rokiem wystąpił już w turnieju, ale odpadł w drugiej rundzie.

Chęć przyjazdu do Szczecina wyraził również nasz dobry znajomy Niemiec Dustin Brown – 115.,  czyli ubiegłoroczny finalista i podwójny triumfator z 2014 roku (w singlu i deblu).

– Skład listy zgłoszeń robi wrażenie, bo utwierdza nas w decyzji o podniesieniu puli nagród ze 125 do 150 tysięcy dolarów. Dzięki temu w cyklu ATP Challenger Tour utrzymaliśmy najwyższy pułap, czyli „Top Level Event”. Oczywiście to nie oznacza, że wszyscy zawodnicy z listy pojawią się w Szczecinie, bo do turnieju są jeszcze trzy tygodnie, a  więc mogą się zdarzyć jakieś kontuzje czy rezygnacje w ostatniej chwili spowodowane nieprzewidywalnymi sytuacjami o charakterze osobistym  – podkreślił Krzysztof Bobala.

(org.)

Dodaj komentarz z facebooka:

Zostaw komentarz

0
warunkami regulaminu.
  • Artykuł nie został jeszcze skomentowany!